Legenda krasnoludków

Odsłuchaj legendę:

 

Dawno, dawno temu, za siedmioma górami…
A nie, w zasadzie tylko za jedną – Dziewiczą Górą,
za siedmioma lasami…
Hmmm, tak naprawdę to w Puszczy Zielonce.
Za siedmioma rzekami…
Aj, aj…. Poprawka – jedną rzekę tam mieli – Wartą nazwaną
mieszkały sobie istoty: całkiem maleńkie i takie zupełnie ooooolbrzymie.
Te pierwsze nazwano krasnoludkami, drugie zaś dinozaurami.
Żyły w wielkiej zgodzie…Ba! Rzec by można było, że w przyjaźń się to przerodziło.
Dinozaury na grzbietach krasnale woziły, by te na czas z pomocą zdążyły.
Bo wiedzieć Wam trzeba, kochani, że krasnoludki na magii świetnie się znały!
Gdy tylko choróbsko lub problem jaki w lesie się pojawił, krasnoludki w świat ruszały i o wszystko wspaniale dbały.

Lecz razu pewnego, niestety, rzecz się straszna stała. Jednego z krasnali rządza władzy opętała.
I tak się w swej zachłanności zapędził srodze, że czarną- złą magię obudził po drodze.
Ooooj… nie umiał z jej mocy korzystać wcale i…bum!
Meteoryt nadleciał z kosmosu, niosąc kres dinozaurowego losu.
Lecz nim to się stało, zanim do tego doszło, wszystkie krasnale razem się zebrały i…
jedno dinozaurów jajo magicznie schowały….
Na dokładkę tyle mocy w sobie miały, że niektóre z dinozaurów także zaczarowały!
Co z tego wyszło i do czego to doprowadziło?
Z planszy nr 9 dowiesz się, czy zakończyło się to miło…

Skip to content